Pracowita niedziela w JRG-9.

W niedzielne przedpołudnie zastęp GCBA-Rt 5/35 z JRG-9, został zadysponowany do dość nietypowego zdarzenia. Na terenie parkingu marketu Tesco, przy ulicy M. Konopnickiej w Mosinie, w skutek silnego podmuchu wiatru, wywrócone zostało drzewo, które upadając złamało pobliską latarnię, po czym oba obiekty zaparkowały na parkingu. Szczęśliwie, miejsca parkingowe były w chwili zdarzenia puste.
Przybyłe pod wskazany adres Jednostki Ochrony Przeciwpożarowej, w tym zastęp z OSP Mosina - pocięły powalone drzewo, robiąc dojście do złamanej latarni, którą następnie zająć się miało Pogotowie Energetyczne. Tutaj jednak oczekujące na nie zastępy miały pecha - zespół Pogotowia Energetycznego miał w trasie kolizję z TIR-em, wobec czego wysłano drugi zespół z Grodziska Wlkp. który przybył szczęśliwie na miejsce zdarzenia po 2 godzinach pełnienia dyżuru przez Jednostki Ochrony Przeciwpożarowej przy kikucie latarni.
Na tym jednak przygody naszej małej watahy się nie skończyły - po godzinie 16, zastępy z JRG-9, tym razem w sile GCBA i SLRt, oraz OSP Mosina udały się w okolice ulicy Ptasiej w Mosinie, gdzie już kolejny raz w ciągu ostatnich dni, doszło do próby podpalenia ściółki leśnej. Jednak dzięki wzorowej postawie ludzi mieszkających w sąsiedztwie lasu, oraz błyskawicznej reakcji na dym wydobywający się z gęstwiny, nie doszło do rozprzestrzenienia się pożaru. Mieszkańcy wzorowo ugasili ognisko za pomocą łopat. Przybyłe na miejsce zastępy PSP i OSP za pomocą "szybkiego natarcia", zabezpieczyły teren. Następnie po przybyciu na miejsce Służby Leśnej, sporządzono dokumentację i określono sektor, w którym wystąpił pożar, porównując go z poprzednimi przypadkami z ostatnich dni.
Tak proszę Państwa - to nie koniec atrakcji. W późnych godzinach wieczornych do jednostki zgłosił się zamaskowany mściciel ale nie na Harleyu, twierdząc, że w pobliżu wjazdu do odwiedzanego już tego dnia marketu Tesco, znajduje się pokaźnych rozmiarów plama substancji ropopochodnych. Amator szybkich motocykli został poinformowany o możliwości zgłoszenia zaistniałej sytuacji na ogólnodostępny numer - tutaj przypominamy 998 (bezpośrednio do Straży Pożarnej) lub 112 (gdzie miły głos łączy nas z upragnionym rozmówcą). Dodać należy - oba numery są bezpłatne! Pomimo tych niewątpliwie kuszących opcji - śpieszny amator jednośladu odmówił dalszej współpracy tłumacząc się pośpiechem i brakiem chęci, zostawiając strażaka dyżurnego w tumanach kurzu. W zaistniałej sytuacji dowódca zmiany sam powiadomił SKKM o możliwym zagrożeniu, uzyskując ty samym zgodę na wyjazd, do którego zadysponowany został zastęp SLRt. W oka mgnieniu znalazł frapujący wyciek, neutralizując go za pomocą sorbentu.

Opracowanie i zdjęcia:
mł. ogn. Adrian Jankiewicz, zmiana 3, JRG-9.

Data wydarzenia: 
niedziela, Maj 21, 2017 - 12:00
Galeria: