Jedna służba, trzy pożary.

Ostatni dzień września upłynął pracowicie w mosińskiej Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 9. Spokojną, poranną zmianę służby przerwał wyjazd do pożaru Porsche 944 S w Puszczykowie. Po przybyciu zastępu GCBA Rt okazało się, że pożar komory silnikowej został opanowany przez użytkownika pojazdu za pomocą podręcznej gaśnicy samochodowej.
Około godziny 16.00 ten sam zastęp udał się do Krajkowa, gdzie zgłoszono pożar ścierniska. Po przyjeździe okazało się, że był to kontrolowany proces wypalania łęcin ziemniaków przez właściciela pola, który wykonywał orkę na polu po zbiorach.
Przed godziną 23.00 zastęp GCBA Rt został ponownie wysłany do pożaru ścierniska do miejscowości Borkowice. W trakcie dojazdu było już wiadomo, że jedziemy do pożaru stogu. Łuna i pożar były widoczne z kilku kilometrów. Na polu znajdowały się dwa stogi, z których jeden cały objęty był ogniem. KDR podjął decyzję o wezwaniu dodatkowych sił i środków, rozwinięto linie gaśnicze, przystępując jednocześnie do obrony sąsiedniego stogu. Przybyłe na miejsce zastępy z OSP Mosina, Pecna i Nowinki przystąpiły do natychmiastowej pomocy budując kolejne linie i odcinki zarówno gaśnicze jak i doprowadzając wodę z pobliskiego akwenu.
Na pochwałę zasługuje postawa okolicznych mieszkańców, którzy odpalając swoje ładowacze teleskopowe pomogli przemieścić zagrożone baloty.
Do godziny 5 nad ranem zastępy nadzorowały wypalanie stogu, wspomagając się trzema dostępnymi wentylatorami osiowymi, dzięki czemu proces spalania przebiegł znacznie szybciej. Dzięki wspólnej pracy i poświęceniu udało się uratować mienie o wartości wyszacowanej przez właściciela na 18 tysięcy złotych (około 700 balotów), niestety spaleniu uległa równowartość prawie 13 tysięcy złotych (500 balotów).

Zdjęcia:
asp. sztab. Robert Stachowski
Opracowanie:
mł. ogn. Adrian Jankiewicz, zmiana 3.

Data wydarzenia: 
niedziela, Październik 1, 2017 - 00:00
Galeria: